Henryk BONK

Witam serdecznie wszystkich odwiedzających tę stronę.
W zakładce “Archiwum 2006-2013” znajdziecie niektóre informacje, zdjęcia i filmy pochodzące z tego okresu mojej działalności. Później nastał czas facebooka i nie aktualizowałem strony.

Do tego doszły zmiany techniczne i informatyczne. Nie jestem specjalistą od informatyki, więc proszę fachowców o łagodne traktowanie mojego opisu tej sytuacji. W każdym razie moja strona “zniknęła” na jakiś czas i tak ten etap właściwie zatrzymał się na 2013 roku.

Świeższe informacje znajdziecie na www.fb.com/HenrykBonk. Trochę informacji o mnie, o moich zainteresowaniach oraz zaangażowaniu w ważne lokalne sprawy można znaleźć w filmach opublikowanych pod adresem www.youtube.com/HenrykBonk

Po prostu: Ja.

Fundament.
Jestem chrześcijaninem.

http://archiwum.henrykbonk.pl/images/stories/o_mnie.jpg Całe swoje dorosłe życie aktywnie uczestniczę w wydarzeniach  społecznych i politycznych, które mają wpływ na życie mojego najbliższego otoczenia oraz wszystkich Polaków. Zawsze działam w oparciu o najszlachetniejsze wartości. Taką postawę w życiu publicznym realizuję i staram się ją upowszechniać. Dlaczego? Bo jestem chrześcijaninem.

 Po prostu ja.

Mieszkam stale na Śląsku, gdzie się urodziłem i choć właściwie nie zmieniałem miejsca zamieszkania, to przez zawirowania administracyjne mieszkałem już w granicach Powiatu Tarnogórskiego, w Radzionkowie, a obecnie w północnej dzielnicy Bytomia.
     Jestem absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Śląskiego. Wcześniej był jednak bardzo istotny w moim życiu etap studiów filozoficzno-teologicznych. Zanim ukończyłem studia prawnicze pracowałem jako robotnik w warsztacie elektrycznym, a następnie w biurze kopalni Powstańców Śląskich. Potem spróbowałem swoich sił jako prywatny przedsiębiorca, ale nie znalazłem w tym swojego powołania. Doskonale za to współpracowało mi się przed paru laty z przedsiębiorcami skupionymi w Bytomskim Forum Gospodarczym. Nie są mi więc obce problemy środowisk przedsiębiorców.
W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych byłem dyrektorem Biura Poselskiego i asystentem posła na Sejm RP – wiceprzewodniczącego Komisji Samorządu Terytorialnego naszego Parlamentu. Później byłem kierownikiem w jednej z bytomskich spółdzielni mieszkaniowych i pracownikiem samorządowym różnych szczebli. Zdobyłem też doświadczenie zawodowe w jednostkach gminnych związanych z gospodarką komunalną. Tworzyłem jedną z takich jednostek po restytucji powiatów w Polsce. Od 1999 roku kierowałem jednym z wydziałów w urzędzie powiatowym. Do podstawowych moich zadań należało zarządzanie ruchem na drogach powiatowych i gminnych oraz sprawy związane z transportem osób i rzeczy. W ramach swoich obowiązków zawodowych oraz jako reprezentant powiatu uczestniczyłem m.in. w przygotowaniu planów rozwoju sieci drogowej w Województwie Śląskim, transportu szynowego, planu rozwoju Międzynarodowego Portu Lotniczego “Katowice” w Pyrzowicach, w opiniowaniu planów zagospodarowania gmin i województwa.
Jako reprezentant Starosty Tarnogórskiego uczestniczyłem w działaniu Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Województw “Droga S11”. Stowarzyszenie wspiera samorządy i lobbuje za budową drogi ekspresowej S11, która ma połączyć Zachodniopomorskie, Wielkopolskę, Opolskie i Śląsk. Wspólnie z kierowanym przeze mnie wydziałem przygotowałem inicjatywę współpracy samorządów Województwa Śląskiego oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie przebiegu tej drogi na odcinku śląskim. Realizacja tej inicjatywy wraz z koncepcją przebudowy drogi krajowej łączącej Bytom, Chorzów i Katowice, to obok obwodnicy północnej i tzw. Becetki jedno z najważniejszych zadań drogowych, którego realizacja w znacznym stopniu zmniejszy ruch na ulicach naszego miasta.
Koordynowałem również przygotowanie wniosków powiatu o
dofinansowanie inwestycji drogowych z funduszy europejskich oraz z funduszu łagodzącego skutki restrukturyzacji górnictwa. Były to pierwsze takie dofinansowania związane z akcesem Polski do Unii Europejskiej. W pozyskiwaniu środków byliśmy wtedy jednym z najskuteczniejszych powiatów na Śląsku. Połowa z uzyskanych wtedy środków dotyczyła projektów, których przygotowanie koordynowałem. Uzyskałem też certyfikat kompetencji w tym zakresie.

     Od 16 października 2012 roku do sierpnia 2014 roku byłem Zastępcą Prezydenta Bytomia. Podlegały mi sprawy mieszkaniowe, drogowe oraz architektura i geodezja. To oczywiście w największym skrócie.

     Przy okazji jeszcze taka refleksja.
Jan Paweł II został wybrany na Stolicę Piotrową także 16 października. Dla mnie ma to jakieś szczególne znaczenie. Przede wszystkim w sensie zobowiązania do wierności wartościom, które były i są dla nas wspólne. Są jednak jeszcze inne okoliczności. Od września 1978 roku, a więc miesiąc przed wyborem Jana Pawła II, mieszkałem i studiowałem w Krakowie. Wieczór 16 października 1978 roku był tam oczywiście dniem wyjątkowym. Jedynym takim w całej naszej historii i nie tylko naszej. Polak, krakowski kardynał został papieżem. Pierwszym słowiańskim papieżem i po czterystu latach pierwszym nie Włochem na Stolicy Piotrowej. Na Wawelu uderzył “Zygmunt” i z wszystkich stron w kierunku centrum płynęła rzeka ludzi …….
I jeszcze kolejne obrazy. Pierwsza wizyta JPII w Polsce w 1979 roku i pierwsza wizyta Papieża Polaka w Krakowie. Znalazłem się w służbie porządkowej na lądowisku dla papieskiego helikoptera na krakowskich Błoniach. Podszedłem, uklęknąłem i ucałowałem jego pierścień biskupi …. Po trzydziestu latach klęczałem przy Jego grobie w podziemiach watykańskich i dotykałem chłodnej płyty nagrobnej …. On był i jest niezwykle ważny w moim życiu, jest obecny.
To nie tylko dygresja. To mocny element fundamentu, na którym starałem się i staram budować.

     Po wiceprezydenturze wróciłem do swojego poprzedniego miejsca pracy, skąd byłem urlopowany. Po zmianach organizacyjnych pełniłem tam funkcję naczelnika w wydziale zajmującym się gospodarką nieruchomościami.
Następnie przez rok pracowałem w spółce gminnej, a w połowie 2018 roku wróciłem do pracy związanej z drogownictwem.

     W okresie ostatnich kilku lat obok pracy zawodowej byłem członkiem rady nadzorczej dużej spółki utworzonej przez kilkanaście gmin, a następnie spółki powiatowej.

     Od 1990 roku, tj. od reformy administracji publicznej i powstania samorządu terytorialnego jestem radnym Rady Miejskiej w Bytomiu (poza latami 2002-2006). W trakcie dwu kadencji byłem przewodniczącym Komisji Komunalnej, a następnie przewodniczącym Komisji Regulaminowej. Z racji swojego doświadczenia szczególną uwagę i zaangażowanie poświęcałem sprawom komunalnym. Poznałem doskonale jak żyjemy i z jakimi wiąże się to problemami. Mam zaufanie do swojej wiedzy i doświadczenia. Potrafię ocenić jakość i wartość pracy, którą wykonują władze oraz pracownicy samorządowi. Potrafię też ocenić jakie działania władz skutecznie poprawiają sytuację mieszkańców i ich warunki życia, a które są tylko pozorne lub wręcz szkodliwe.

     Brałem udział jako ekspert NSZZ “Solidarność” Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej  w opiniowaniu projektu nowej ustawy o pracownikach samorządowych. W tej sprawie reprezentowałem również NSZZ “Solidarność” w pracach sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego.

     Jest jeszcze jedno bardzo ważne pole moich doświadczeń. To działalność w tzw. organizacjach pozarządowych, w stowarzyszeniach. Na tym poziomie w sposób szczególnie wyraźny widać potrzeby różnych grup społecznych i mieszkańców poszczególnych dzielnic. Stowarzyszenia często działają też w obszarach niedostępnych dla “urzędnika”. Właściwie organizacje pozarządowe wypełniają te obszary, gdzie działania innych instytucji i urzędów są niewystarczające lub po prostu niemożliwe. Stąd potrzebują bardzo konkretnego wsparcia władz samorządowych. Jestem założycielem i członkiem stowarzyszeń działających na rzecz społeczności lokalnej, w obszarze kultury i wspomagających przedsiębiorczość.

Fundament.
Jestem chrześcijaninem.

     Całe swoje dorosłe życie aktywnie uczestniczę w wydarzeniach  społecznych i politycznych, które mają wpływ na życie mojego najbliższego otoczenia oraz wszystkich Polaków. Choć właściwie zacząłem już jako nastolatek zaangażowany w Ruchu Światło-Życie, zwanym popularnie „Oazą”. Był to czas „zniewolenia umysłu” jak napisał Czesław Miłosz, a oaza była ruchem, który ten umysł wyzwalał i wyzwalał człowieka. To były decydujące lata, gdzie jak w tyglu i na ostrym ogniu bardzo trudnych doświadczeń ukształtowała się hierarchia wartości, której jestem wierny. Już nigdy nie godziłem się i nie godzę na zakłamanie oraz zniewalanie innych.
Nie potrafię stać obojętnie obok ważnych spraw, które dzieją się wokół mnie. Dlatego w 1979 roku nie miałem problemu z odczytaniem wezwania Jana Pawła II “Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”. Już wtedy czuliśmy jak zstępuje i odnawia… Dokładnie tak przyjmowałem to, co nastąpiło potem. Nie miałem wątpliwości jakiej postawy wymagał ode mnie
czas przemian początku lat osiemdziesiątych, a następnie czas stanu wojennego. Stanąłem zdecydowanie i bardzo konkretnie w szeregu tych, którzy pomimo zagrożeń obalali mury.
Potem nadeszły zmiany przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych – koniec PRLu i początek wolnej Rzeczypospolitej Polskiej. To był również owoc mojego zaangażowania, moje zwycięstwo, mój sukces. Cieniem na tej satysfakcji kładzie się jedynie to, że wielu spośród moich przyjaciół z tamtych lat zapomniało o wartościach, które nami powodowały i o sztandarach, które ich wyniosły.
Dzisiaj też nie mam wątpliwości jakich postaw wymaga ode mnie i od nas obecny czas. I mam do siebie zaufanie.